...oki, doki, panie Artezanie... (piwa craftowego przepysznego daj nam jeżu- tak mnie naszło).

ASAP 2.0- Imperial IPA- Browar Artezan
Pierwszy niuch z butelki (prawa dziurka, a jakże, potem będzie lewa, potem obie, a na koniec zakryję butelkę siatką żeby zebrać więcej aromatów- takie tam materiały na kolejną internetową pastę dla śmieszków).
No więc zapach. Na pierwszy niuch WTF, bo zapach solidnie kwaskowy, wręcz kojarzący się z piwem zakwaszonym. Mocno taki agrestowy. Kwaśny agrest. Drugi niuch i jest już znacznie bardziej słodko, chociaż nie bucha póki co jakaś feria owoców.
Jasne, żółto-pomarańczowe, zmętnione piwo. Czapa białej piany, co prawda podczas redukowani pojawiają się brzydsze, większe bąble i pajęczynka, ale też trochę zostaje na szkle.




