Legendarny Westvleteren Abt XII. Jeśli myślicie że człowiek który dorwie teoretycznie najlepsze piwo na świecie będzie w stanie ogarnąć zrobienie dobrej jakości zdjęcia, cóż... Jak widać, nie bardzo. Swoją drogą, jak na "najlepsze piwo świata", był mocno alkoholowy, zdecydowanie wymagał leżakowania. Najsłabsza pozycja z "świętej trójcy" (Rochefort, St Bernardus, Westvleteren).
Belgia-kraj piwem płynący, z niesamowicie rozwiniętą kulturą picia piwa, browarami działającymi od kilkuset lat, słynnymi na cały świat "kwachami" oraz piwami klasztornymi, warzonymi przez zakony Trapistów. Tymi ostatnimi się dzisiaj zajmiemy.