Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Xmas Ale. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Xmas Ale. Pokaż wszystkie posty

sobota, 3 grudnia 2016

Profesja- Kolędnik

Dobra. Zakładamy frajerskie czapki mikołajowe z pomponem na głowę i jadziem z kolejnym piwem świątecznym. Co prawda już grudzień, i miałem na nie mieć wyjebane, ale 18 BLG, przyprawy, i polecenie że naprawdę dobre piwo jakoś mnie przekonało. Także piwo do szkła, renifery do zaprzęgu, dubeltówka w dłoń i polowanie na czerwonego grubasa czas zacząć. Czy jakoś tak.

Kolędnik- Christmas Ale- Browar Profesja

Czy ja coś piłem z Profesji. Tak. Zajebisty lichtencheiner którego z sobie tylko znanego powodu określili jako smoked berliner weisse. To chyba było od nich piwo. Potem był nawet niezły Rzeźnik, wild ale. I na koniec totalnie spieprzony dubbel, nazwy nie pomnę. A, za to lichtencheiner to był chyba Cyrulik.

środa, 23 listopada 2016

Browar na Jurze- Jurajskie Świąteczne

Nie wiem jak bardzo pojebaną osobą jestem, nie mnie to oceniać, ale sobie daję skromne 7 na skali od 1 do pojebania. Więc nie zaskoczy Was zapewne że Last Christmas nucę przez cały rok, za wyjątkiem okresu kiedy pojawia się w radiu 12 razy na godzinę, bo wtedy mnie wkurwia, i to nawet pomimo że radia nie słucham.
Drugą zaskakującą sprawą jest fakt, że pomimo że piłem mnóstwo piw, to świątecznych nie piłem. A nie wróć. Piłem Renifera. Dobry był. Wróć x2, piłem kiedyś też Xmas rye czy jak się to nazywało od Doctor Brew kiedyś. No to piłem piwa świąteczne. Dwa piłem.

Ale jak zobaczyłem piwa świąteczne na półce dzisiaj w sklepie, to z okazji 23ego dnia listopada tudzież pierwszej środy tego tygodnia postanowiłem kupić. Także kupiłem, zaraz wypiję, zapnijcie pasy, włączcie last christmas czy inny orła cień, i pijcie piwa świąteczne cały rok, bo kto nam zabroni. Oprócz piwowarów którzy jebaniutcy jakoś w lipcu ich nie wypuszczają. No idea why.

A, etykieta. Jebieska w odcieniu błękit blondi, spikselowana na wzór sweterka świątecznego tudzież starego Mario, ma ze dwa zapijaczone rogate cosie, śmiało zakładam że miały być to łosie. Zapijaczone z uwagi na czerwony piksel w miejscu na nos. Nawet ja tego jeszcze nie mam. I generalnie sweterkowo to wygląda. Albo jak walka między dwoma łosiami w grafice Mario, co kto woli. Resztki szarych komórek nieśmiało pukają mi od spodu w czaszkę że Renifer z Kopyra&Widawa colllabocośtam też tak wyglądał, tylko bardziej komunistycznie, wróć, bardziej w czerwonej kolorystyce utrzymany był.