Pokazywanie postów oznaczonych etykietą O stylach piwa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą O stylach piwa. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Pinta- Havana Stout

Nowy stoucik z Pinty. W sumie... RISa z Pinty jeszcze nie piłem, czeka, ale dwa standardowe stouty które mają w ofercie (albo mieli), oatmeal i american stouty były bardzo słabe jak na ten browar. I jak na polskie standardy stoutów. Mają jednak też na koncie świetne kolaboracyjne stouty z O'Haras, tylko ile w tym zasługi Irlandczyków? Ciekawe czy Havana Stout da radę. Oczekiwań nie mam wielkich, ot, stoucik na wieczór do książki czy gry.

Havana Stout- Tropical Foreign Extra Stout- Pinta

Btw, czym jest Tropical Stout? To dosyć specyficzny rodzaj stoutu, uogólniając- zazwyczaj cięższa wersja sweet stoutu, przy czym często fermentowana lagerowymi drożdżami ale w górnym zakresie fermentacji, słodka i wyraźnie owocowa, estry owocowe powinny być ewidentne. Często spotyka się dodatek cukru w celu zwiększenia ekstraktu.

Pierwszy niuch: cukrzana, karmelowa słodycz i kwaskowa kawa.

Czarne piwo, drobna, beżowa pianka, jakiś lacing nawet jest.

Aromat:
palony, lekko kawowy, lekko popiołowy, czuć trochę melasy, trochę brązowego cukru. Delikatna kwasowość, ale to od palonych słodów, estrów owocowych tu nie ma. Potem pojawia się trochę słodkiej czekolady, ciasteczka z cukrem trzcinowym.

środa, 4 stycznia 2017

Vermont IPA- Pinta vs Deer Bear

Zanim na dobre wpadnę w niekończący się korowód porterów bałtyckich, chciałbym wspomnieć o zupełnie innym stylu. Nieoficjalnym, i cholernie kontrowersyjnym. Stylu, w którym miałem okazję spróbować zaledwie kilka piw, ale od razu się zakochałem po uszy.

Chodzi mi o New England IPA. Albo Vermont IPA.
Jest to wariacja na temat IPA, pochodząca ze wschodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych. Nie jest to jednak karmelowy East Coast. IPA z Nowej Anglii to bomby. Chmielowo- owocowe bomby.
Są to piwa piekielnie mętne, pachnące jak tona owoców tropikalnych wrzuconych do blendera, czasem z dodatkiem nut w stylu guma balonowa. Znacznie pełniejsze od West Coast IPA, mają fakturę soku, pachną jak sok, i smakują jak tropikalny sok do kwadratu. Jak esencja owoców. Totalna miazga.

wtorek, 3 stycznia 2017

Ciechan Porter + kilka słów o tym, co wyróżnia porter bałtycki

Szlag mnie trafia, kiedy ktoś uwarzy Porter Bałtycki, i wszyscy pieją z zachwytu że smakuje jak RIS. Naprawdę. Uważam że nasz piwowarski skarb Polski, Polskie czarne złoto, jest wbrew pozorom charakterystyczny na tle podobnych do siebie imperialnych stoutów i imperialnych porterów. Co zatem go wyróżnia?

-Najczęściej warzony jest na drożdżach dolnej fermentacji. Oznacza to między innymi wyższe wysycenie (nie wysokie, ale nie powinien być też płaski czy bardzo nisko wysycony).
- nie jest aż tak palony. Nuty kawowe i czekoladowe jak najbardziej na miejscu, ale nie mogą to być jedyne jakie się pojawiają.
-charakterystyczne nuty śliwek, porto, i przede wszystkim czarnego chleba ze śliwką. Czekolada, kawa, kawa zbożowa, lukrecja, kakao- zawsze spoko. Orzechy też mogą być. Wiśnie. Ale czarny chleb, najlepiej właśnie w komplecie ze śliwką, być musi.
-i jeszcze raz wspomnę o nutach śliwek, porto, ale też np sos sojowy- porter bałtycki swoje odleżakować musi. Więc i pachnieć staro powinien.

poniedziałek, 2 stycznia 2017

Nieznana historia porteru bałtyckiego

Tytułem wstępu.
Tekst jest z roku zeszłego. Jest mocno chaotyczny, pogmatwany i kompletnie nieprofesjonalny, czyli mógłby być wizytówką w jakim stylu ten blog jest prowadzony. Tak naprawdę nie będę wrzucał całości, tylko część historyczną, bo w zmienionej formie krótką opowiastkę o porterach bałtyckich znajdziecie na polskicraft.pl.
Dlaczego powstał ten tekst? No bo wszyscy wiemy jak to wyglądało, były sobie Imperialne Stouty, które eksportowano do Rosji, więc nazywamy je russian imperial stoutami, no i jak przestali je eksportować, no to zaczęto warzyć portery na drożdżach dolnej fermentacji żeby czymś te stouty zastąpić, i tak powstał porter bałtycki.
No tylko że jak popatrzymy na pewne fakty na osi czasu, to zaczyna robić się ciekawiej.
Mi się trochę tych faktów pozbierało, głównie po internetach, więc posklejałem je w zeszłym roku w grafomańskim napadzie radosnej twórczości... I powstało to:

niedziela, 16 października 2016

Setka- Kapitan Drake, Brokreacja- Fuck the Boundaries, kilka słów o Gose

Dzisiaj na tapetę weźmiemy sobie Gose.

Gose to jeden z historycznych niemieckich stylów piwa, warzony już w średniowieczu. Jego nazwa wywodzi się od miasta Goslar na rzece Gose. Styl kojarzony z Lipskiem, w 1900 roku w Lipsku było ponoć 80 "gose houses", czyli jak przypuszczam browarów warzących Gose. Produkcja drastycznie zmalała po II WŚ, a w 1966 roku zaprzestano w Lipsku produkcji Gose. Przywrócono ją do życia w roku 1980.
Jeśli chodzi o samo piwo natomiast- Gose to kwaśne piwo, zazwyczaj zakwaszne bakteriami Lactobasillus (prawdopodobnie historycznie Gose było nawet bardziej kwaśne niż obecnie w związku z działaniem dzikich drożdży). Tradycyjne dodatki do Gose to kolendra oraz sól. Gose zazwyczaj bywa mętne, powinno być też dosyć dobrze zbalansowane, kwaśność średnia, w przypadku historycznych interpretacji może być wysoka, słony smak delikatny, wyczuwalny ale w żadnym wypadku nie dominujący, ważne jest też aby sól kojarzyła się ze świeżym, morskim zapachem a nie metalicznym posmakiem. Lekkie nuty owocowe w stylu cytryny czy kwaśnych brzoskwiń. Chmiel nie powinien być wyczuwalny, strona słodowa delikatna, chlebowa, kontrowana przez kwasowy finish a nie chmielową goryczkę. Piwo raczej wysoko wysycone, wytrawne, bardzo orzeźwiające.

Kapitan Drake- Mojito Gose- Browar Setka

Browar Setka postanowił zinterpretować Gose w dosyć nowoczesny sposób. Oprócz soli morskiej i kolendry w składzie są również sok i skórki z limonki, chmiele natomiast to Mosaic oraz Iunga.

Piwo jasnozłote, zaskakująco klarowne (jest lekka opalizacja, ale to wszystko). Piana drobna, dosyć wysoka, ładnie oblepiła szkło.

środa, 18 maja 2016

Flaps- American Wheat z Browaru Hajer

Są czasami takie degustacje, że niby piwo niepozorne, lekkie, w zamyśle sesyjne, ot takie do wypicia, a okoliczności zobowiązują żeby się przyłożyć. Żeby napisać coś więcej niż "dobre, cytrusowe, wypiłem grając w dotę i czytając Pratchetta". I w tym właśnie przypadku okoliczności nastąpiły. Dwie. Pierwsza, piwo dostałem w prezencie. Druga, że browar Hajer zdążyłem polubić. Za piwa- dobry Maras i genialnego Farorza- i za śląską godke na etykietach. Z samego śląska nie jestem, ale mieszkałem na tyle blisko aby śląska gwara budziła przyjemne skojarzenia i uśmiech na twarzy. A uwierzcie mi, "Dej pozur co by sie ni łożar" budzi uśmiech na mojej twarzy za każdym razem kiedy to widzę. Zwłaszcza że jest to tłumaczenie od "pij odpowiedzialnie".

niedziela, 10 kwietnia 2016

Rauchweizen z Schlenkerli

Rauchweizen-Schlenkerla

#WPolsceSięDymi, pomysł mocno promowany przez imć Kopyra, który w sumie lubię- pomysł, aby Polska słynęła z piw wędzonych. I nie jest to głupi pomysł, zwłaszcza że polscy kraftowcy potrafią odpalić wędzone petardy- Preparat z Artezana, Smoked Baltic Porter BBA z Widawy, Porter 55 z Gościszewa czy wczoraj próbowany Mr Hards Rocks Peated z Pracowni Piwa to cymesy z najwyższej światowej półki.

wtorek, 23 lutego 2016

Huvila Arctic Circle Ale (Malmgard) vs Koniec Świata (Pinta)

Huvila Arcitc Cirle Ale
Sahti- fiński trunek, niektórzy mówią "prapiwo", inni podciągają je pod nalewkę. Wytwarzane jest ze słodu, często z dodatkiem zbóż niesłodowanych, czasem z dodatkiem chleba, przyprawiane jest jagodami oraz gałązkami jałowca, czasami chmielem. Charakterystyczną cechą jest fakt, że w procesie produkcji Sahti nie gotuje się brzeczki- drożdżami (najczęściej po prostu piekarskimi) szczepi się już zacier.

wtorek, 9 lutego 2016

Belgijskie piwa klasztorne (piwa trapistów)

Legendarny Westvleteren Abt XII. Jeśli myślicie że człowiek który dorwie teoretycznie najlepsze piwo na świecie będzie w stanie ogarnąć zrobienie dobrej jakości zdjęcia, cóż... Jak widać, nie bardzo. Swoją drogą, jak na "najlepsze piwo świata", był mocno alkoholowy, zdecydowanie wymagał leżakowania. Najsłabsza pozycja z "świętej trójcy" (Rochefort, St Bernardus, Westvleteren).
Belgia-kraj piwem płynący, z niesamowicie rozwiniętą kulturą picia piwa, browarami działającymi od kilkuset lat, słynnymi na cały świat "kwachami" oraz piwami klasztornymi, warzonymi przez zakony Trapistów. Tymi ostatnimi się dzisiaj zajmiemy.

poniedziałek, 8 lutego 2016

IPA- o stylu

Heady Topper z browaru Alchemist
Symbol piwnej rewolucji, być może najczęściej warzony przez kraftowców styl piwny- India Pale Ale.
Ponieważ jednak nie każde IPA jest takie samo, krótki przegląd podgatunków.

niedziela, 7 lutego 2016

Stout- przedstawienie stylu

Mikkeller Beer Geek Cocoa Shake (Imperial Stout z dodatkiem płatków owsianych i ziaren kakaowca)

Irlandzkie czarne złoto, słynny na cały świat koncern Guiness. Stout to piwo czarne jak smoła, gładkie, pełne i kuszące aromatami kawy czy czekolady. Ale stout stoutowi nierówny, dlatego pokrótce opiszę tutaj najczęściej spotykane stoutu podgatunki.