Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gose. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gose. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 sierpnia 2017

Browar Deer Bear- Let's Cook- Gose ze śliwką

Browar Deer Bear- Let's Cook- Gose ze śliwką

Aromat z butelki rozwala. Słodkie, żółte śliwki. Genialnie pachnie.

Zmętnione, pomarańczowe piwo, minimalna piana.

Aromat:
Absolutnie genialny, przesłodki, mega owocowy aromat. Wspaniały zapach. Coś pomiędzy mega słodkimi, żółtymi śliwkami, a dżemem, i to niekoniecznie ze śliwek, raczej taka galaretka z brzoskwini. Bardzo, bardzo lekka nutka kwaśna, schowana za toną owoców. Wrażenie słonej, morskiej wody na granicy autosugestii.

środa, 25 stycznia 2017

Kord Whisky BA, Hungarian Craft (with RIS and BW from Monyo!)+ Mikkeller, Omnipollo,etc.- Bottle share

Ok, this review (or maybe more like "first impressions") will be in english, because I got some beers from Hungary and I really want my friends that send me this beers to be able to understand what I'm talking about ;)

Dragon Fire- Imperial IPA- Pracownia Piwa
One of my favourite double IPAs was on tap. IPA with pepper. Every time I try this beer- its different. This time more oranges, slightly spicy, way more sweet than previous baths in my opinion, but still great.

Hallo, Ich bin berliner weisse (passion fruit)- Berliner Weisse- Mikkeller
Got a sample to try, nice, solid sour, but with nice fruity sweetness on beginning. Very good, very tasty berliner weisse. If you have a chance- go for it.

Than it was time to try out some Hungarian Craft.

wtorek, 17 stycznia 2017

Hoppy New Year 2017, Juicy New Wave- Pracownia Piwa (+Piwne Podziemie)+ Pub Crawl

Na początku kilka wzmianek.
Po pierwsze zamykają jeden z najlepszych multitapów w Krakowie, TapHouse Pracowni Piwa, chuj wie czemu. 26-29 stycznia czyszczą krany. Chlip. Jak rzadko chadzam do tapów, tak jest to jeden z moich ulubionych... No i nie wyobrażam sobie Krakowa bez lokalu firmowego Pracowni. Także z całym uwielbieniem dla tego browaru i szacunkiem dla osób które za browarem i pubem stoją, ponieważ szczerość w naszym klubie to podstawa, a przynajmniej u mnie na blogu, to z głębi serca- chyba Was ******ło.

Skoro smutne anonse mamy już za sobą, to wspomnienia tego co spróbowałem.

TapHouse;
Pracownia Piwa:
Tango z Mango- milkshake IPA? 
W tango z Mango poszliśmy, wyglądało jak smoothie z mango z ładną białą pianą; pachniało nieszczególnie owocowo, chyba była też lekka siareczka, za to konsystencja smoothie z mango i smak smoothie z niesłodkiego mango z odrobiną mleka i żywicy. Jakby lepiej pachniało byłaby bomba.

poniedziałek, 14 listopada 2016

Deer Bear- Lets Cook- Sour Apa, Gose z morelą i limonką

Dzisiaj na tapecie lądują dwa piwa z browaru Deer Bear. Z nowej serii od tego browaru, która ma na etykietach "Let's Cook". Do tej pory piłem od nich dwa piwa. Chyba black IPA, które było bardzo dobre, ale nazwy nie pamiętam, oraz white IPA z bambusem. Które również było bardzo dobre. Także oczekiwania są.

Let's Cook- Sour APA- Browar Deer Beer

Kolorowa etykieta, przyciąga uwagę. Zwłaszcza jeleń ucharakteryzowany na głównego bohatera "breaking bad". Moją uwagę na tej etykiecie przyciągnęły dwa slogany: "From Toruń with hops", i nawet bardziej, "Spokojnie, to tylko piwo".

Przy otwieraniu ledwo co psyknęło podczas zdejmowania kapsla, także piwo zapewne będzie bardzo, bardzo nisko wysycone. Ale od razu, nawet bez zbliżania nosa do butelki, poczułem pierwsze chmielowo-owocowe nuty. Po powąchaniu z bliższej odległości, czuć kwas, limonkę.

niedziela, 16 października 2016

Setka- Kapitan Drake, Brokreacja- Fuck the Boundaries, kilka słów o Gose

Dzisiaj na tapetę weźmiemy sobie Gose.

Gose to jeden z historycznych niemieckich stylów piwa, warzony już w średniowieczu. Jego nazwa wywodzi się od miasta Goslar na rzece Gose. Styl kojarzony z Lipskiem, w 1900 roku w Lipsku było ponoć 80 "gose houses", czyli jak przypuszczam browarów warzących Gose. Produkcja drastycznie zmalała po II WŚ, a w 1966 roku zaprzestano w Lipsku produkcji Gose. Przywrócono ją do życia w roku 1980.
Jeśli chodzi o samo piwo natomiast- Gose to kwaśne piwo, zazwyczaj zakwaszne bakteriami Lactobasillus (prawdopodobnie historycznie Gose było nawet bardziej kwaśne niż obecnie w związku z działaniem dzikich drożdży). Tradycyjne dodatki do Gose to kolendra oraz sól. Gose zazwyczaj bywa mętne, powinno być też dosyć dobrze zbalansowane, kwaśność średnia, w przypadku historycznych interpretacji może być wysoka, słony smak delikatny, wyczuwalny ale w żadnym wypadku nie dominujący, ważne jest też aby sól kojarzyła się ze świeżym, morskim zapachem a nie metalicznym posmakiem. Lekkie nuty owocowe w stylu cytryny czy kwaśnych brzoskwiń. Chmiel nie powinien być wyczuwalny, strona słodowa delikatna, chlebowa, kontrowana przez kwasowy finish a nie chmielową goryczkę. Piwo raczej wysoko wysycone, wytrawne, bardzo orzeźwiające.

Kapitan Drake- Mojito Gose- Browar Setka

Browar Setka postanowił zinterpretować Gose w dosyć nowoczesny sposób. Oprócz soli morskiej i kolendry w składzie są również sok i skórki z limonki, chmiele natomiast to Mosaic oraz Iunga.

Piwo jasnozłote, zaskakująco klarowne (jest lekka opalizacja, ale to wszystko). Piana drobna, dosyć wysoka, ładnie oblepiła szkło.

sobota, 27 sierpnia 2016

Krewni & Znajomi- "cziluj"

O browarze "Krewni i znajomi" nie wiem praktycznie nic. Natknąłem się przypadkiem, szukając Gose w sklepie, i znalazłem jedno "Cziluj" Citra Gose, z tegoż browaru. Uwarzyli je w kontraktowo, w browarze Gryf w Szczyrzycu.
Na pewno zwraca uwagę skład. Generalnie etykieta taka sobie, zgrzebna, idea do mnie jakoś nie przemawia z tym "przedstawianiem znajomych", ale informacje podane wszystkie, łącznie z PH (3,8) oraz IBU (10). A w składzie słody jęczmienny pale ale, wiedeński, pszeniczny, płatki owsiane, chmiele: citra, saaz; różowa sól himalajska, trawa cytrynowa, kolendra; drożdże US-05.
'Cziluj'

No i tak de facto muszę wspomnieć że nie jestem pewien patrząc na etykietę co jest nazwą piwa. Czy Alina, czy "Cziluj", czy jedno i drugie?

sobota, 6 sierpnia 2016

Yam Yam- Deer Bear, Lwowski porter, Kingpin/Freigeist Gosebuster

Yam Yam, czyli White IPA z browaru Deer Bear.

White IPA- jest kilka wariacji na ten temat. Może to być po prostu IPA z dużym zasypem słodu pszenicznego. Jeszcze jakiś czas temu zazwyczaj był to ekstra mocny witbier nachmielony jak IPA (czyli piwo z dużym udziałem słodu pszenicznego, fermentowane drożdżami do witbiera, z dodatkami skórki curacao i kolendry).
W tym przypadku panowie z Deer Bear stwierdzili że kochają pandy, więc wrzucili do kotła pszenicę, bambusa i ryż. Jakie drożdże do tego- nie napisali.
Yam Yam
Co z miłością do Kuoki ja się pytam?!