Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Porter. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Porter. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 17 stycznia 2017

Hoppy New Year 2017, Juicy New Wave- Pracownia Piwa (+Piwne Podziemie)+ Pub Crawl

Na początku kilka wzmianek.
Po pierwsze zamykają jeden z najlepszych multitapów w Krakowie, TapHouse Pracowni Piwa, chuj wie czemu. 26-29 stycznia czyszczą krany. Chlip. Jak rzadko chadzam do tapów, tak jest to jeden z moich ulubionych... No i nie wyobrażam sobie Krakowa bez lokalu firmowego Pracowni. Także z całym uwielbieniem dla tego browaru i szacunkiem dla osób które za browarem i pubem stoją, ponieważ szczerość w naszym klubie to podstawa, a przynajmniej u mnie na blogu, to z głębi serca- chyba Was ******ło.

Skoro smutne anonse mamy już za sobą, to wspomnienia tego co spróbowałem.

TapHouse;
Pracownia Piwa:
Tango z Mango- milkshake IPA? 
W tango z Mango poszliśmy, wyglądało jak smoothie z mango z ładną białą pianą; pachniało nieszczególnie owocowo, chyba była też lekka siareczka, za to konsystencja smoothie z mango i smak smoothie z niesłodkiego mango z odrobiną mleka i żywicy. Jakby lepiej pachniało byłaby bomba.

poniedziałek, 12 grudnia 2016

TEA Time Brewpub- Black Prince

Pewien polski browar, warzący Real Ale, zaczął swoje piwa butelkować. Czas spróbować zatem jak smakuje zabutelkowany Real Ale w domowym zaciszu ;)

TEA time BrewPub, bo o nim mowa. A raczej T.E.A. Time. Skrót od (o ile się nie mylę) The English Ale.

Na stronie TEA time znajdziemy ciekawy fragment:
"Historia T.E.A. Time sięga 1992 roku, kiedy to John Eastwood założył Eastwood’s Brewery w angielskim mieście Huddersfield. Browar Eastwood’s zdobył liczne nagrody dla najlepszych piw na festiwalach organizowanych przez organizację CAMRA w całej Anglii, m.in. w Bradford, Huddersfield, Wakefield, Halifax, Doncaster, Barnsley, Rotherham, Stockport i Peterborough oraz Brązowy Medal podczas the Great British Beer Festival w Londynie. Niektóre z trofeów można dziś oglądać w T.E.A. Time. 

Pod czujnym okiem syna Johna – Jamesa Eastwooda – obecnie wskrzesiliśmy w naszym browarze niektóre z oryginalnych receptur. Są wśród nich m.in. Black Prince, Nettlethrasher czy England’s Glory, a w gamie uzupełnia je wiele nowych, fenomenalnych piw opracowanych przez zespół T.E.A. Time."

Także dzisiaj jedno z tych piw.

Black Prince- English Porter- TEA time Brewpub
Zapach z butelki delikatny, karmelowy.

Wow. Nalałem ostro do szkła, i co prawda uzyskałem kilka kilometrów puchatej piany, ale również efekt bardzo podobny do efektu lawinowego w piwach z pompy. W nonicu piwo oczywiście czarne, ale wyraźne brązowe i rubinowe prześwity. Piękne firanki mi na szkle zostają. Mega trwała piana.

poniedziałek, 14 listopada 2016

Brokreacja/Dukla- Nafciarz Dukielski

Jedno ze sztandarowych piw polskiego kraftu. I jedno potwierdzające tezę imć Kopyra że "w Polsce się dymi". Piwo, z którego ponoć wylewa się rzeka torfu i nafty, a w tle płoną kable, kineskopy i bandaże. Czyli Nafciarz Dukielski, którego jakimś cudem jeszcze nie próbowałem. Tak to jest, pieniędzy i wątroby zasób ograniczony, a piwa tyle że nie ogarniesz, no nie ogarniesz.

BTW, a propos "w Polsce się dymi". Nafciarz Dukielski jest na miejscu 12 w top 50 ratebeera w stylu Smoked. W tej kategorii mamy jeszcze w najlepszej 50ce 10 piw (O.O), w tym na pierwszym miejscu Wędzony Porter Bałtycki z Widawy.
Ja wiem, może to nie jest najsprawiedliwszy ranking świata, może za bardzo hypujemy nasz rodzimy kraft, a może za bardzo kochamy wędzonki. Ale i tak... GRUUUBO.

No to jadziem.

Nafciarz Dukielski-Whisky Rye Double Brown Porter- Brokreacja/Dukla

niedziela, 6 listopada 2016

Monyo- American Beauty, Invisible Bikini, Hop Harvest, Flying Rabbit

Ok, international stout day is over, time to try some hungarian beers again!

American Beauty- American Pale Ale- Monyo Brewing

APA at 5,6% abv, 13,3 plato, 32 IBU, hopped with Warrior, Mosaic, Chinook.
To be honest, I'm not a fan of Warrior hop, it gives a little harsh bitter, but lets see.

Nice aroma from the bottle. Very sweet, caramel and very sweet fruits, than sweet citrus.

Light yellow almost clear beer, a lot of carbonation moving up the glass. White head, pretty big, but with medium and big bobbles.

Aroma from the bottle was pretty good. Unfortunately this from glass... not so much. I'm getting a weird, unpleasant smell. Something like... cat fur. Or maybe it's a little bit of sulfur? Not sure, it's either sulfur or oxidation, in both case, it's not pleasant. Also, I'm picking a little bit of green citrus. Mosaic. And smell of wet grain.

środa, 14 września 2016

Beerbros- Smoke on the Porter

Lubię wędzone rzeczy. Moją ulubioną, a przynajmniej jedną z ulubionych herbat jest Lapsang Souchong, herbata wędzona w drewnie sosnowym lub cydrowym. Ta wędzona cydrem ma oczywiście piękniejszy aromat, ale trudniej ją dorwać.
Oczywiście w związku z powyższym napaliłem się na "Smoke on the Porter", imperialny porter z tą właśnie herbatą z browaru Beer Bros jak szczerbaty na suchary... po czym jakoś nie mogliśmy się długi czas zejść. Ale jak ostatnio zobaczyłem na półce w sklepie, nie mogłem sobie odmówić. No to jadziem.

Smoke on the porter- Lapsang Imperial Porter- Beer Bros

Piwo nalewało się brunatne, w miarę klarowne. W moim wielkim tulipie jest oczywiście nieprzejrzyście czarne, ale to norma. Ładna piana, dosyć wysoka, beżowa, drobniusieńka, znaczy szkło piękną firanką, prawie jak szron na zimę.

czwartek, 7 lipca 2016

Kawa Etiopia Yirgacheffe, Słodowy Dwór- Czarna Hańcza

Kolejna z kaw z Pożegnania z Afryką. Tym razem kolejny kraj, Etiopia. Kawa nazywa się Yirgacheffe. Żyrafa? Jest też mocno palona (kawa, nie żyrafa).

Już podczas parzenia w kawiarce pierwsza charakterystyczna rzecz: ta kawa podczas parzenia pachnie nieziemsko. Zapach słodkiego czerwonego wina wymieszanego z najlepszym belgisjkim quadruplem- tak mniej więcej bym to opisał. Słodki, winny. Wypełnił całą kuchnię. Wow.

środa, 15 czerwca 2016

500!- Pracownia Piwa

No cóż... Wyhylywszy w niedzielę co nieco w Strefie Piwa z okazji meczu (a konkretniej Mild z Profesji- świetny, palony, karmelowy, owocowy, intensywny, pijalny;
 Sheldonadę z Podgórza- tutaj coś nie zagrało do końca tym razem, w smaku cytrusy były, ale w zapachu trochę ścierki;
 Fightera z Brokreacji- mocno goryczkowe, agresywne, aczkolwiek brakowało owoców w aromacie;
Russian Imperial Stout z Emelisse- konkretny, palony, karmelowy, lukrecjowy, kawowy, całkiem ok;
500!
Coffelicious z Piwnego Podziemia- mniam)
zrobiłem sobie krótką przerwę dla jakiegokolwiek odrestaurowania wątroby.

niedziela, 15 maja 2016

Rokokoko (Artezan), Bebok (Kraftwerk), Hapan (Wąsosz/Humalove)

Trójpak. Jadziem.

Rokokoko(ko)
Rokokoko- Coconut Porter- Artezan
Abv: 7%
Naczytałem się trochę że to piwo urywa dupę. Że następne po Samcu Alfa, że bounty w płynie, że małmazja. No i napaliłem się jak szczerbaty na suchary. Porwałem więc ze sobą do mej lubej, która chociaż w piwach kraftowych sama nie siedzi, to niejeden wynalazek ze mną piła, łącznie z kwachami, imperialnymi IPA czy imperialnymi stoutami.

piątek, 29 kwietnia 2016

From Dusk- Kingpin/Pracownia Piwa, Aficionado- Kingpin



Kingpin to paskudy. Jak tylko wypiłem już wszystkie piwa od nich (poza Turbo Geezerem BA z malinami i Muerto z beczki po rumie, ale tych nie liczę, zbyt ciężko dorwać), to oni warzą kolejne. Tym razem zaprosili do współpracy huncwotów z Pracowni Piwa, i tak powstał...

piątek, 1 kwietnia 2016

Diggler z Kingpina

"...Diggler. Can you dig it?"
Diggler-Browar Kingpin
Ważny komunikat prasowy: z powodu niejakiej przerwy w degustacjach spowodowanej kłopotami zdrowotnymi poniższa degustacja może przybrać charakter beergeekowego spuszczania się nad byle porterem, ponieważ powszechnie wiadomo że piwo nigdy nie smakuje lepiej niż po długiej przerwie. Zwłaszcza po długiej przerwie od czucia jakiegokolwiek smaku i zapachu.