Po pierwsze zamykają jeden z najlepszych multitapów w Krakowie, TapHouse Pracowni Piwa, chuj wie czemu. 26-29 stycznia czyszczą krany. Chlip. Jak rzadko chadzam do tapów, tak jest to jeden z moich ulubionych... No i nie wyobrażam sobie Krakowa bez lokalu firmowego Pracowni. Także z całym uwielbieniem dla tego browaru i szacunkiem dla osób które za browarem i pubem stoją, ponieważ szczerość w naszym klubie to podstawa, a przynajmniej u mnie na blogu, to z głębi serca- chyba Was ******ło.

Skoro smutne anonse mamy już za sobą, to wspomnienia tego co spróbowałem.
TapHouse;
Pracownia Piwa:
Tango z Mango- milkshake IPA?
W tango z Mango poszliśmy, wyglądało jak smoothie z mango z ładną białą pianą; pachniało nieszczególnie owocowo, chyba była też lekka siareczka, za to konsystencja smoothie z mango i smak smoothie z niesłodkiego mango z odrobiną mleka i żywicy. Jakby lepiej pachniało byłaby bomba.







