Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Doppelbock. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Doppelbock. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 7 grudnia 2017

Ayinger Celebrator Doppelbock- Brauerei Aying

Najlepsze niemieckie piwo. Najlepszy Doppelbock na świecie. I do tego mi się troszkę odleżakował- termin przydatności upłynął mu we wrześniu tego roku.

Piwo mahoniowe, klarowności w tym szkle nie jestem w stanie sprawdzić. Piana natomiast drobniuteńka i obfita, zostaje sporą kołderką bardzo długo- co zaskakuje jak na tak szerokie szkło. Alkoholu w sumie nie ma tak dużo- zaledwie 6,7% (co w porównaniu z niektórym doppelbockami z browarów kraftowych, które potrafią przekroczyć 12%, wydaje się śmiesznie niską wartością)- więc zapewne za bardzo piany też nie ogranicza. Ślicznie też ta piana oblepia szkło.

Aromat jest bardzo, bardzo złożony. I bardzo przyjemny.
Oczywiście ciemny karmel oraz nuty lekko przypalonego ciasta grają tutaj pierwsze skrzypce. Przypominają mi się też karmelki z miodem gryczanym, takie ciemne cukierki na gardło. Nuty suszonych owoców, daktyli, kawowe, brązowego cukru trzcinowego dopełniają tutaj zapach.

środa, 18 października 2017

Browar Palatum: Primus, Us... Or.

Dzisiaj na blogu pierwsze moje spotkanie z browarem Palatum. Nie kojarzę za mocno, ale Docent który mi się na facebooku przewija od czasu do czasu zdaje się być lekkim psychofanem browaru, a Docent psychofanem złych browarów nie bywa.

Primus- West Coast IPA- Browar Palatum

Ach, te czasy kiedy nowa szumnie zapowiadana "West Coast IPA" budziła przyśpieszone bicie serca polskich beergeeków i zachwyty pomimo że tak naprawdę była fatalna i waliła karmelem... Teraz jest to samo tylko z NE IPA i milkshake IPA. A Palatum wypuściło West Coast, za którym zdążyłem się stęsknić.

Wygląd: Piwo pomarańczowe, lekko mętne, piana średnioobfita, średniopęcherzykowa, za to zostawiła ładną koronkę na szkle.

Aromat: No panie! Dzień dobry panu chmielu. Fantastycznie to pachnie. Cytrusy, marakuja i ananas atakują już od pierwszej chwili, jest i liczi, jest i brzoskwinia, oj dawno tak ładnie pachnącego polskiego IPA nie piłem, nie licząc wracania do wypustów Pracowni i Trzech Kumpli. Zaśliniłem się jak na widok steka z bekonem w polewie czekoladowej.

sobota, 10 grudnia 2016

Brokreacja- The Waiter + Sztosy z Craftowni (Buba Extreme x2, Death is Lite, Black Christmas)

The Waiter- chocolate milk stout- Brokreacja

Aromat z butelki: mleczna czekolada, śmietanka, na początku jakby kwaśna nuta.

Piwo w szkle czarne. Piana niska, wymuszona, średniopęcherzykowa, szybko redukuje do minimalnej kołderki. Od początku wygląda jakby miała długo nie pożyć, i to prawda.

Aromat ze szkła: cóż, mniej więcej to samo co z butelki, ale dosyć słaby jeśli chodzi o intensywność.

Smak: O rzesz w dupę, ale słodziak. Nie aż tak słodki jak Organic Chocolate Stout, ale niedużo mu brakuje. Leciusieńka kwaskowość i minimalna goryczka tu i ówdzie.
Jeśli chodzi o posmaki, na pewno mamy tutaj tonę czekolady, słodkiej, mlecznej, okraszonej brązowym cukrem, śmietankowy posmak laktozy, minimalna nutka orzecha w pewnym momencie mi się zakradła. Po pewnym czasie z tyłu języka pojawiają się nieśmiało nuty kakao i kawy, lekko kwaskowej kawy, ale delikatnej. No i to dopiero kiedy język przyzwyczai się do słodyczy.

sobota, 15 października 2016

ReCraft- Bourbon Bock

Można powiedzieć że dzisiaj debiutuje u mnie browar ReCraft. Oczywiście piłem wcześniej piwa z Redenu, ale poza fantastycznym rauchweizenem "banany na rauszu", który był po prostu dobrze zrobionym rauchweizenem i dlatego był taki zajebisty, jakoś mnie nie uwiódł ten browar. No dobra, było kilka dobrych piw, np krzyż południa pachniał ładnie, ale zazwyczaj pojawiały się jakieś delikatne wady. Ciekawe jak poradzą sobie po rebrandingu.

Mam od nich dwa piwa, Porter oraz Bourbon Bocka, i że niecodziennie człowiek ma imieniny, to nie żebym obchodził, ale bourbon bocka sobie otworzę. Zwłaszcza że piwo jest ciekawe.

Pełna nazwa stylu jaka widnieje na etykiecie to:
Smoked Weizen Bourbon Doppelbock.

czwartek, 28 kwietnia 2016

Old Lager- Doctor Brew & Justin Hawke (Moor Beer)

"Old Ale"
Old Lager- kolaboracja pomiędzy Doctor Brew a Justinem Hawke- piwowarem w angielskim Moor Beer.
Cóż to jest 'Old Lager"? Nic. Nie ma takiego stylu. Istnieje Old Ale- mocne, słodowe piwo, minimalnie słabsze od barley wine. Było używane jako można powiedzieć piwny koncentrat- mieszano je z cienkim piwem aby nadać cienkuszowi smaku (podobne zastosowanie miało piwo Jopejskie, także HGB (high gravity brewing) stosowane przez dzisiejsze koncerny to nic nowego).
Natomiast lagery w okolicy 18% BLG (a taki ekstrakt ma "Old Lager") to zazwyczaj doppelbocki bądź portery bałtyckie.
Panowie postanowili zrobić coś w czym niejako specjalizuje się Justin Hawke- Old Ale- i połączyć z czymś jakże charakterystycznym dla tej części europy- drożdżami lagerowymi. Twór nazwali "Old Lager". A co z tego wyszło?