Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pils. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pils. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 28 września 2017

Miłosław Pilsner VS Pilsner Urquell

Miłosław Pilsner- Browar Fortuna

Złote piwo, klarowne, z obfitą pianą, drobną, puchatą, nawet trochę znaczy szkło.
Aromat:
No i tutaj jest fenomenalnie jak na to piwo. Jedna z najlepszych warek jakie piłem. Na początku przede wszystkim intensywny aromat kwiatów, może lekko ziół, wyraźnie chmielowy, bardzo przyjemny. Potem dochodzą do głosu słody, wyraźny chleb, lekki jasny karmel wpadający aż w landrynkę.

Smak: wyraźna słodycz, jest tutaj wspomniana landrynka, chleb, momentami lekkie jasne toffe. Wrażenie lekkiego toffe potęgowane jest przez wyraźny, ale dobrze wkomponowany maślany posmak diacetylu. Goryczka umiarkowana, przyjemna, bardzo kwiatowa, lekko ziołowa- ale nie w sensie ściągająca czy zalegająca, raczej ponownie aromat ziół się pojawia. Ledwo daje radę zbalansować wyraźną słodycz, ale ogólnie piwo bardzo smaczne.

poniedziałek, 21 listopada 2016

Browar Widawa- Simcoe Pils, Double Trouble

Bah. Niemoc twórcza. A tu zaległe wpisy przydałoby się zrobić. God Damn.

Simcoe Pils- Browar Widawa


Aromat z butelki: Tona chmielu. W pierwszym momencie stereotypowo żywicznie, ale potem już tropikalia in your face. Czuć jednak pod spodem fajne, pilsowe nuty słodowe. Lekko chlebowe, ciastkowe.

Wygląda świetnie. Czapa białej piany, trochę średnich pęcherzyków to jedyny mankament, już widzę że lepi się do szkła. Aż się prosi żeby nalewać po czesku, na siedem razy. Idealnie klarowne piwo. Kolor- głębokie złoto. Mnóstwo bąbelków CO2 zasuwających w górę w toni. Picture perfect pils.

Aromat: Mmm. Mocno chmielowy. Cholera, piana na nosie. Ekstremalnie słodkie owoce tropikalne, takie lepiące się od cukru aż. Ale też fajny, żywiczny (chociaż nie sosnowy) akcent, i nawet taka piękna kwiatowa nuta. Możliwe że leciusieńki diacetyl, lekki karmel i biszkopt. Pachnie dobrze, a w momentach kiedy przewija się ta kwiatowa nuta wręcz genialnie. Mmm, już mi ślinka cieknie.

poniedziałek, 12 września 2016

Doctor Brew- Be Free, Gościszewo- Pils 55 (hallertauer mittelfruh), Bowler Hat- Saaz Pils

Jak nie kocham jasnych lagerów (no może niektóre na amerykańskich chmielach), tak postanowiłem że tym razem spróbuję kilka z nich.

Na początek kraftowe piwo bezalkoholowe. Czyli Be Free od Doctor Brew.

Be Free- lager bezalkoholowy- Doctor Brew

Piwo złote, praktycznie klarowne, z niewysoką bialutką pianą która jednak pięknie oblepia szkło.

Zapach: O, zaskoczenie, jednak jest tu chmiel. Ale dużo słodu, jest zapach brzeczki, karmelu, lekka nuta cytrusowa. Trochę mi się to kojarzy z mega posłodzoną herbatą z cytryną, i to taką jasną herbatką.

czwartek, 28 lipca 2016

Setka- Redneck Pils SH Chinook, Fabryka Piwa- Wheatodon, Szałpiw- Petronelka, Modrakowy Bamber

Redneck chinook
Nie lubię za bardzo pilsów. No nie lubię posmaku słodu pilzneńskiego. Jasnego lagera na innych słodach- czemu nie. Ale piw na słodzie pilzneńskim nie lubię.
Mając ten wstęp za sobą, przejdźmy do rzeczy. Do piwa z browaru Setka.
Piwo nazywa się Redneck. Piw nazywających się Redneck Setka wypuściła już chyba trzy. Chyba, nie chce mi się sprawdzać. Wszystkie to pilsy single hop, pierwszy Citra, drugi Cascade, i o ile się nie mylę teraz jako trzeci Chinook.
Nie piłem jeszcze single hopa na tym chmielu, więc się skusiłem. Pomimo że pils.

środa, 20 kwietnia 2016

Foodpairing- Viking Pils i Ciapata.

Ciapata
Z okazji dnia wolnego i na poprawę własnego humoru postanowiłem rano że zrobię sobie epickie hamburgery. Takie wiecie, double meat, triple bacon, heart attack x4.
Niestety, w okolicy nie mogłem kupić nigdzie bułek które spełniałyby moje oczekiwanie. Zakupiłem zatem wekę (taki chlebek mały, delikatny). I postanowiłem władować w niego całe mięcho. Ponieważ musiałem wybrać się po sosy do mięcha do Tesco, w trakcie szukania sosów barbecue i worcesteir napadł mnie brodaty wiking i władował mi się do koszyka. Precyzyjniej mówiąc, Viking Pils z browaru Setka, czyli Pils z dodatkiem słodu wędzonego torfem. Ponieważ przypasował linią melodyczną do planowanej potrawy, dzisiaj najpierw krótki przepis na konkretną wyżerkę, potem krótka recenzja Viking Pils.

niedziela, 28 lutego 2016

Gentleman Pils- Browar Wiślany

Gentleman Pils
Cholernie rzadko kupuję Pilsy. Powód? Bo kiedy je kupowałem, to ni cholery nie mogłem trafić na smaczne piwo które by odpowiadało mojemu wizerunkowi Pilsa. A to za dużo masła, a to za dużo chleba. Tzn albo piwo śmierdziało diacetylem na kilometr, albo było mocno słodowe z nikłym udziałem chmielu. W niemieckich Pilsach dla odmiany od diacetylu (który również bywał, ale rzadziej) niepodzielnie królował DMS w postaci kukurydzy z puszki, co w połączeniu z ziołami od chmielu może by dało radę w sałatce, ale nie w moim piwie.