środa, 14 września 2016

#100- subiektywny wybór najlepszych piw jakie pojawiły się do tej pory na blogu

Generalnie nie przywiązuje jakiejś wielkiej wagi do "okrągłych" cyferek. Ale ponieważ jak widać na załączonym tytule udało mi się od lutego naskrobać ponad 100 postów o jeszcze większej liczbie piw, postanowiłem zrobić taki mały, subiektywny ranking tych najlepszych spośród nich. Możliwe że ranking wcale nie będzie tak mały.

#1: Pracownia Piwa- Mr Hard's Rocks Peated Whisky BA (RIS BA)
"rozpierdol totalny, gwałt i orgia na kubkach smakowych, oddam duszę i wszystkie Mikkellery tego świata za to piwo. Nie wiem nawet od czego zacząć. Może od tego że jest zaskakująco owocowe, mega słodkimi owocowymi nutami, do których śmiało dołącza potworna wanilia oraz słodka czekolada. A po nich wchodzi mocna gorzka czekolada z nutą whisky, na finishu wędzonka która normalnie by zadeptała język ledwo daje radę przy tych słodkich nutach. Do tego piwo gęste jak diabli, pełne, aksamitne, wyklejające.
Ideał Peated Imperial Stoutu leżakowanego w beczce"

AntyBrowar- PROpaganda, Raduga- Sunset Blvd

Czerwona pięść, czerwone american IPA i nazwa PROpaganda. Chyba tak komunistycznego piwa jeszcze nie piłem.

A, etykieta z tych kiepskich; zarówno artystycznie (chaos) jak i jakościowo (pomarszczona jak twarz stuletniej Chinki uzależnionej od fajek).

Jedziemy.
AntyBrowar- PROpaganda

Piwo rudobrunatne, zmętnione. Piana w miarę wysoka, średnio pęcherzykowa, ładnie klei się do szkła i nie znika zbyt szybko.

Beerbros- Smoke on the Porter

Lubię wędzone rzeczy. Moją ulubioną, a przynajmniej jedną z ulubionych herbat jest Lapsang Souchong, herbata wędzona w drewnie sosnowym lub cydrowym. Ta wędzona cydrem ma oczywiście piękniejszy aromat, ale trudniej ją dorwać.
Oczywiście w związku z powyższym napaliłem się na "Smoke on the Porter", imperialny porter z tą właśnie herbatą z browaru Beer Bros jak szczerbaty na suchary... po czym jakoś nie mogliśmy się długi czas zejść. Ale jak ostatnio zobaczyłem na półce w sklepie, nie mogłem sobie odmówić. No to jadziem.

Smoke on the porter- Lapsang Imperial Porter- Beer Bros

Piwo nalewało się brunatne, w miarę klarowne. W moim wielkim tulipie jest oczywiście nieprzejrzyście czarne, ale to norma. Ładna piana, dosyć wysoka, beżowa, drobniusieńka, znaczy szkło piękną firanką, prawie jak szron na zimę.

poniedziałek, 12 września 2016

Doctor Brew- Be Free, Gościszewo- Pils 55 (hallertauer mittelfruh), Bowler Hat- Saaz Pils

Jak nie kocham jasnych lagerów (no może niektóre na amerykańskich chmielach), tak postanowiłem że tym razem spróbuję kilka z nich.

Na początek kraftowe piwo bezalkoholowe. Czyli Be Free od Doctor Brew.

Be Free- lager bezalkoholowy- Doctor Brew

Piwo złote, praktycznie klarowne, z niewysoką bialutką pianą która jednak pięknie oblepia szkło.

Zapach: O, zaskoczenie, jednak jest tu chmiel. Ale dużo słodu, jest zapach brzeczki, karmelu, lekka nuta cytrusowa. Trochę mi się to kojarzy z mega posłodzoną herbatą z cytryną, i to taką jasną herbatką.

piątek, 9 września 2016

Browar Stu mostów- czteropak (art 8, art 9 i RIS x2)

Jadąc na chwilę do domu rodzinnego, postanowiłem wziąć ze sobą kilka piw i podzielić się z rodzinką. Akurat miałem cztery piwa z browaru Stu Mostów z Wrocławia, i aż mnie świerzbiło żeby spróbować wszystkich na raz, ale podejmując się tego samemu pewnie wyczołgiwałbym się spod stołu. Ale skoro okazja sama się nadarzyła...

wtorek, 6 września 2016

Gościszewo- 55 Bock Hallertau cascade

Zostajemy w klimacie koźlaków, czy też dunkelbocków. Tym razem inny browar, również regionalny, Browar Gościszewo.
Założony w 1991 przez panów Czarneckich jako pierwszy prywatny, rodzinny i rzemieślniczy browar w Polsce. Panowie wprowadzili do browaru metody używane w piwowarstwie domowym, w skrócie można powiedzieć że refermentowali piwa w butelkach oraz nie filtrowali ich na długo zanim to było modne. Browar Gościszewo stał się również że tak to ujmę domem AleBrowaru- tych panów chyba nie trzeba przedstawiać.
Bock 55
Hallertau Cacade

Nie piłem do tej pory zbyt wielu piw z Gościszewa, ale ich Porter 55, czyli wędzony porter bałtycki na słodzie "ręcznie" wędzonym drewnem czereśni był po prostu wspaniały. Piwo klasy światowej, zdecydowanie jeden z najlepszych porterów bałtyckich. Absolutnie wart swojej (dosyć wysokiej) ceny; zapewne kupię ponownie kiedy się pojawi.

sobota, 3 września 2016

"Powszechnie dostępne"- Browar Amber- Koźlak

Koźlak
Kolejny wpis z cyklu "powszechnie dostępne". Piwo na które można spokojnie trafić w większych supermarketach; piwo które ja dorwałem przypadkiem w Lidlu gdzie pojawiło się okazyjnie. Piwo którego etykieta przez lata zwracała na siebie uwagę zwłaszcza bractwa słuchającego ciężkiej muzyki, dopóki browar nie postanowił jej zmienić i spieprzyć. Tak więc dzisiaj na tapecie zapewne jeden z najlepszych polskich reprezentantów stylu Bock. Koźlak, warzony przez jeden z większych browarów regionalnych- browar Amber.

Co prawda swoją niezmienną wysoką pozycję w rankingu Koźlaków to piwo zawdzięcza faktowi, że niewiele browarów koźlaki warzy. A przynajmniej ciemne koźlaki, bo de facto styl tego piwa to dunkelbock. Są ciekawsze znacznie weizenbocki czy rauchbocki, pewnie zaczną się pojawiać doppelbocki... ale niestety dla kraftu koźlak to styl nudny.